niedziela, 16 października 2011

Krok po kroku (1)/ Step by step (1)

Witajcie,


Dzisiaj ruszam z serią "Krok po kroku". Posty będą pojawiać się na blogu, ale zamierzam je kolejno kopiować je do podstrony "Krok po kroku", aby wszystkie znajdowały się w tym samym miejscu.



Hello,
Let's start "Step by step". Posts will be published on my blog and will be copied to the "Step by step" subpage, to gather all of them in one space.




ZESTAW - COŻ TO TAKIEGO?/ DOLL KIT - WHAT's THAT?
Podstawowe elementy miniaturowej lalki to doll kit. Jak wiecie, ja nazywam je prostu "zestaw". Zestaw składa się z:
- głowy i torsu (popiersia) (zazwyczaj odlewanych razem, chociaż niektórzy artyści wykonują zestawy, w których głowę lalki mocuje się do torsu za pomocą gumki, tak, że jest ona ruchoma).
- rąk
- nóg
Elementy te są wypalane z porcelany w kolorze ciała. Bardzo często do wyboru jest kilka odcieni (Caucasian, Indian, Asian etc.)
Niektórzy odlewają i wypalają swoje zestawy porcelanowe samodzielnie, do tego potrzeba jednak masy lejnej, pieca do porcelany i wielu specjalistycznych narzędzi. Ja natomiast, póki co, zdaję się na ofertę sklepów internetowych (linki po prawej stronie)
Zestawy mozna kupować w dwóch wersjach:
- malowane farbami do porcelany (painted lub china painted) - zestawy te są drogie (ceny od 38$ do 80$), poniewaz profesjonalne farby do porcelany wymagają wielokrotnego wypalania, a sam proces malowania składa się z wielu etapów i jest dość skomplikowany. Dzięki temu makijaz lalki jest bardzo trwaly - mozna go polewac wodą, pocierac a i tak pozostanie w nienaruszonym stanie. Z drugiej strony, kupując taki zestaw nie mamy stuprocentowej gwarancji, ze lalka będzie wyglądała dokładnie tak jak to zaplanowaliśmy (mozemy wybrac kolor oczu, ale juz nie ust, brwi czy rzęs).
- do samodzielnego pomalowania (blank kit) - ich ceny wahają się od 18$ d0 25$. Twarz lalki malujemy farbami akrylowymi. Muszę jednak zaznaczyć, że umiejętne pomalowanie lalki wymaga trochę wprawy, dlatego też do zadowalającego efektu dochodzi się najczęściej metodą prób i błędów. Na szczęście liczba prób jest nieograniczona, ponieważ farbę akrylową mozna łatwo zmyć wodą albo bezacetonowym zmywaczem do paznokci. Gdy już osiągniemy zadowalający efekt, fragmenty na których znajduje się farba należy pokryć matowym werniksem (np. Mod Podge), poniewaz łatwo się ona ściera, a domalować utracony fragment jest później trudno. Niestety, werniks nie zabezpiecza makijażu w stu procentach, dlatego przy ubieraniu i "czesaniu" lalki należy unikać dotykania jej twarzy.


Doll kit is the first thing you need to make your miniature doll. Doll kit includes:
- head and torso (usually poured together, although some artists provide head and torso separately. You can join head and torso with an elastic thread and make your doll's head posable)
- arms
- legs
Doll kits are usually made of flesh/nude coloured porcelain. Sometimes they're available in various tones (Caucasian, Asian, Indian etc.).

There're two typed of porcelain doll kits available:
- China painted kits - available from 38$ to 80$ . They are quite expansive because china painting is long and difficult process (including few firings). It gives very long lasting and resistant effect - your doll's face can be wetted and touched many times and her make-up willbe still perfect. But it means also, that you won't be able to change anything in you doll's make up. Artists selling doll kits usually make you able to choose the eye colour, but you can't choose doll's eyebrows or lips colour and shape. So... dolls look doesn't completely depend on you.
- Blank kits - available from 18$ to 25$. They are ready to be painted with acrylic paints. You can't paint your doll in the way you want. Of course you need to practice to get the right effect. Don't worry - acrylic paints can be easily removed, so you can paint your doll's face again and again, until you're satisfied with the result. When it's already done you have to use some matte varnish on the painted parts of doll's face, because doll's make up can be demaged very easily. Varnish makes the make up more resistant, but does not secure it completely, so try to avoid touching your dolls face while dressing or wigging her.

CO WYBRAĆ? / WHAT TO CHOOSE?
Gdy już podejmiecie pierwszą decyzję (zestaw pomalowny czy nie?), czas na kolejny trudny wybór: wybór formy, z której została odlana lalka. Jak już pewnie zauważyliście, w sklepach internetowych dostępne są zestawy z form pochodzących od różnych artystów. Każzdy artysta ma swój styl rzeźbienia, w związku z czym lalki różnią się proporcjami, rodzajem ekspresji, kształtem torsu itd., itp. Oto przykład:

Painted or blank kit? It's not the only thing you need to consider. Next question is: what mold to choose? As you can see, online stores offer kits from various artists. Doll's proportions, expression, and shapes can vary depending on artists style. Here's example:





Na fotografii widać wszystkie niepomalowane "popiersia," które aktualnie posiadam. Każde z nich jest inne, ale na pierwszy rzut oka widać, że część z nich pochodzi z form wykonanych przez jedną artystkę (1,3,5), a część przez inną (2,4,6). Pierwsza z artystek róznicuje dodatkowo sylwetki lalek, zaś u drugiej są one podobne. Szczegóły twarzy i ustawienie głowy są różne cechą indywidualną każdej lalki (a właściwie każdej formy). To z jakiej formy został odlany zestaw jest szczególnie istotne gdy chcemy stworzyć scenkę z udziałem kilku lalek - lepiej używać zestawów z form autorstwa jednego artysty, aby uniknąc wrazenia postaci "z róznych bajek".

In the picture you can see some blank heads and torsos poured in various molds. Each one is different, but you can easily found out that some of them (1,3,5) were sculpted by the one artist, and some (2,4,6) by the other. First artist used to vary her dolls silhouettes (some of them are ery slim, some more feminine), while the second artist's sculpts similar silhouettes. Each doll (or rather each "mold") has individual facial features and expression. It's important to use kits from the same artist's molds when you're arranging a miniature scene.








Powyzej kilka rodzajów rąk dla lalek.
1) 3/4 bare arms - długie ręce bez rękawiczek, odpowiednie do sukni z krótkimi bądź azurowymi rękawami, ewentualnie bez rękawów, jednak linia łączenia ręki z popiersiem musi być zasłonięta. Sprawdzają się dobrze z takimi popiersiami 2,3,5 i 6.
2) Full arms - ręce pełne, łączone z popiersiem na wysokości barku. Idealne do sukni bez rękawów, a nawet na ramiączkach. Sprawdzają się wyłącznie z popiersiami takimi jak 1 i 4.
3) Gloved arms - ręce z wyrzeźbionymi rękawiczkamim (do pomalowania na dowolny kolor). To akurat dość długie rękawiczki, ale że są dostępne także w wersji krótszej. Rękawiczki do sukni wieczorowych wykonuję zwykle z materiału (dłonie maluję) a dolny brzeg tkaniny przykrywam bransoletką. Takie ręce kupiłam, aby wystawały spod rękawów 3/4. Można je łączyć z popiersiami takimi jak 2,3,5 i 6.
4) 1/2 arms, half arms - ręce te kończą się na wysokości łokcia, mogą być użyte przy rękawach 3/4 i dłuzszych. Sprawdzają się z każdym popiersiem.

Above, you can see few types of dolls' arms:
1) 3/4 bare arms - can be used with short or sheer sleeves. They can be used also with sleeveless dresses, but part where arm and torso are assembled should be covered with lace or fabric. They work with torsos like 2, 3, 5 and 6.
2) Full arms - just perfect for sleeveless dresses. They work with torsos like 1 and 4.
3) Gloved arms - 3/4 arms with sculpted gloves - ready to be painted. Theese gloves are pretty long, but there are also shorter gloves available in online stores. They can be used with sleeveless gowns but also with short or 3/4 sleeves.
4) 1/2 arms - can be used with 3/4 (or longer) sleeves. They work great with any torso!






A tu widzicie rózne rodzaje nóg jakie można kupić w zestawach lalkowych. Wszystkie to tzw. 1/2 legs - kończą się na wysokości kolana. W sklepach internetowych są dostępne również full legs - długie nogi, które można pokazać spod krótkiej spódniczki. Przy wyborze odpowiednich nóg dla lalki istotną rolę odgrywają stopy. Mogą być to:
1) Zwykłe buty na obcasach
2) Obciągnięte bose stopy
3) Wyrzeźbione pantofle
4) Stojące bose stopy
5) Wyrzeźbione buty z guziczkami



Jest to niewielka część tego, co można znaleźć w sklepach internetowych. Dostępne są także nogi w baletkach, w płaskich pantofelkach etc. Wyrzeźbione buty mozna pomalować bądź okleić tkaniną.




Kazdy z powyzszych butów (z wyjątkiem 5.) da się dostosować do swoich wymagań używając odrobiny masy polimerowej (np. Fimo) i za jej pomocą zmieniając kształt obcasów, nosków, zlikwidować wyrzeźbione paseczki. Na bosych stopach takze mozna wyrzeźbić buty. Ale temu "przerabianiu" poświęcę osobny post.




In the picture above you can see various legs wich are included in doll kits. Of course this is only a percent of the various styles sold in online stores. All the legs shown above are 1/2, but some artists made also full legs which can be used with short skirts. The most important part of dolls' legs are feet or shoes. Thay can be:




1) plain heels




2)pointed bare feet




3) sculpted shoes

4) flat bare feet

5)high buttoned boots

Shoes can be painted or covered with fabric. All those shoes (despite of thr 5.) can be resculpted with a small amount of plymer clay. You can change the shape of heels, fronts everything... You can even make the shoes on bare feet. I'll write separate post about it.

Jest jeszcze jednak rzecz, o któej warto pamiętać gdy kupujemy zestaw: popiersie, nogi i ręce nie muszą pochodzić od jednego artysty. Zwykle są tak łączone, ale warto dowiedzieć się jakimi formami dysponuje sprzedawca zestawów. Zawsze można sobie zażyczyć nogi lub ręce wyrzeźbione przez innego artystę, jeśli tylko bardziej pasują one do naszego wyobrażenia o lalce, którą chcemy wykonać.

There is another one important thing we should remember buying a doll kit: head-and-torso, arms and legs don't have to be sculpted by the same artist.Feel free to ask the seller about the arms and legs molds - maybe those poured in the other mold will match your dollmaking project better?

Pozdrawiam serdecznie,
Zofianna

Best regards,
Zofianna

czwartek, 29 września 2011

Różności... / Little bit of this, little bit of that...

Witajcie,
Po pierwsze, ze Adrienne przypadła Wam do gustu. Dziękuję za dużą liczbę komentarzy pod tym ostatnim postem. Każdy z nich sprawia mi ogromną radość, a dziesięć takich komentarzy... czegóż chcieć więcej? :-)
Po drugie - w tej chwili pracuję nad nową lalką, ale jest to lalka przeznaczona na konkurs, więc obawiam się, że nie będę jej mogła pokazać tutaj przed jego rozstrzygnięciem... Prace można nadsyłać do końca października, więc wyników spodziewam się na początku listopada i wtedy dopiero zaprezentuję swoją miniaturkę na blogu. Ale co w takim razie będzie się działo na blogu do listopada?
No właśnie, oto jest trzecia sprawa. Jak widzicie pojawiła się na blogu podstrona pt. "Krok po kroku". I to na niej zamierzam działać przez najbliższe tygodnie . Postanowiłam stworzyć coś takiego, ponieważ każda osoba, której pokazuję lalki w realu zawsze zadaje kilka podstawowych pytań:
- Czy kupuję gotową lalkę?
- Z czego jest ona zrobiona?
- Czy wszystko jest uszyte ręcznie?
- Skąd mam materiały?
- Czy dużo na to wydaję?
- Skąd czerpię inspirację?

Uznałam, że fajnie byłoby odpowiedzieć między innymi na te pytania oraz pokazać Wam jak to wszystko wygląda od kuchni. Oprócz opisu tworzenia miniaturowej lalki krok po kroku, byłby to również rodzaj poradnika - chciałabym Wam pokazać jakie materiały są potrzebne, gdzie można je kupić, czym zastąpić te trudno dostępne itp. Mówiąc krótko - podzielę się z Wam swoim, wciąż jeszcze skromnym, doświadczeniem. Kto wie, może uda mi się pokazać, ze to wszystko nie jest az tak skomplikowane i zachęcić kilku Czytelników do zajęcia się tworzeniem miniaturek? Byłoby cudnie!

Co sądzicie o tym pomyśle? Moze macie jeszcze jakieś propozycje jak to rozwinąć? Dajcie znać w komentarzach, proszę:)

Pozdrawiam serdecznie,
Zofianna

Hello,
First of all, I'm very glad that you like Adrienne, the doll presented in last post. Thank you for so many comments - each one makes me happy, but 10... WOW! :-)
The second thing is that I've already started working on my new doll. I'm making this doll to participate in a contest, so I won't be able to show her here, on my blog, before the results ( beginning of the November)... So, what will be going on my blog in a next month? This is the third thing I'd like to tell you about...
As you can see, I made a subpage - 'Step by step'. Yes, this will be the area of my activities in the nearest future. There are few basic questions people often ask me when they're looking at my dolls:

- Do you buy assembled doll?
- What materials do you use?
- Is everything hand-sewn?
- Where do you buy the supplies?
- What inspires you?

I'd like to answer, among the other, these questions and show you the dollmaking process step by step. I also would like to make a kind of little guide and tell you what supplies are neessary, what I'm using instead some of unavailable supplies etc. I'm just going to share my tips and advices, although I'm still not very experienxced. I'll prove that dollmaking is not as difficult as it seems to be and... maybe I'll encourage few people to start this nice hobby? Who knows? It would be wonderful!

What do you thnk about my idea? Any suggestions how to develop it? Please let me know in comments. :-)

Best regards,
Zofianna

piątek, 9 września 2011

Adrienne - dama z 1855 roku/ Adrienne - 1855 lady

Witajcie,
Nareszcie udało mi się skończyć nową lalkę. Jestem z niej całkiem dumna - udało mi się osiągnąć zamierzony efekt. Poznajcie Adrienne:

Hello,
I've just finished my new doll. I'm quite satisfied with the result. So... here's Adrienne:






Pewnie niektórym z Was ta suknia z czymś się kojarzy. I bardzo słusznie. Jest to miniaturowa kopia jednej z sukni przedstawionych na obrazie Franza Xaviera Winterhaltera pt. "Cesarzowa Eugenia w otoczeniu dam dworu" z 1855 roku. Oto on:

Some of you might have already seen this dress. Of course! This is a miniature copy of the one of dresses shown in 'The Empress Eugenie Surrounded by her Ladies in Waiting' by Franz Xavier Winterhalter. Here's the painting:









Co ciekawe, za każdym razem, gdy patrzę na ten obraz, moją uwagę przyciąga nie cesarzowa, Adrienne, hrabina de Montebello, ubrana w piękną zieloną kreację. Spójrzcie tylko na zbliżenie, a zrozumiecie dlaczego po prostu MUSIAŁAM odtworzyć to cudeńko w skali 1:12.

What's interesting, every time I look at this painting my attention I feel that the 'main character' of this scene is not empress Eugenie, but Adrienne, comtesse de Montebello, who's wearing a stunning green gown. Just look at the zoom - do you understand why I just HAD TO make this dress in miniature?





Suknia jako całość jest zachwycająca, ale najbardziej urzekły mnie detale, takie jak berta, bransoletki, wstążki we włosach i oczywiście przecudny, choć prosty, naszyjnik. Wszystko to starałam się odtworzyć jak najwierniej, z tego też powodu praca nad samą suknią zajęła mi ok. 3 tygodnie. Ale myślę, że było warto, bo muszę Wam powiedzieć, że jestem dość zadowolona z efektu końcowego. A jak Wam się podoba? :)

Gown is really breathtaking, but for me the most charming were details: bertha, bracelets, all those ribbons, and of course simple but truly lovely necklace. I tried to copy everything very carefully, that is why working on dress took me about 3 weeks. But I don't regret it, because I'm quite satisfied with the results. And what do you think about it? :)





















Nie miałam niestety pasującej jedwabnej tasiemki, więc musiałam wszystkie te wstążeczki wycinać z zielonej tafty, z której zrobiona jest całą suknia. Ręcznie wycinałam takze brzeg kazdej falbany. Ojj, to było bardzo czasochłonne... ale nawet przyjemne:)

I didn't have any matching silk ribbons, so I had to cut bias stripes of self fabric (silk tissue taffeta). I always cut the scalloped edges of flounces. It was very time-consuming... but also quite pleasant :)







Do wykonania lalki użyłam zestawu porcelanowego "Camille" wykonanego przez Ginę Bellous z formy Stacy Hofman. Miniaturową damę oczywiscie pomalowałam i uczesałam samodzielnie :)
To chyba wszystko... Mam nadzieję, że Wam się spodoba i... tradycyjnie, czekam na kometarze:)
Pozdrawiam serdecznie,
Zofianna

To make this doll I used blank doll kit "Camille" by Gina Bellous (mold by Stacy Hofman). Miniature lady was painted and wigged by me. Well, that's all... I hope you'll like it and I'm waiting for your comments:)

Best regards,
Zofianna

sobota, 20 sierpnia 2011

Halka na krynolinie / Hoop pettticoat



Witajcie,


Właśnie pracuję nad nową suknią - będzie to model w stylu z 1855 roku. Póki co, chciałabym pokazać Wam to, co do tej pory udało mi się zrobić, a więc bieliznę miniaturowej damy. Bielizna ta jest dosyć specyficzna, ponieważ oprócz zwyczajnych pantalonów lalka ma na sobie krynolinę. Wykonanie tej krynoliny zajęło mi dość dużo czasu, ponieważ zupełnie nie wiedziałam jak mam się za nią zabrać, z czego zrobić obręcze, by nie traciły kształtu itd. Sporo podpowiedziały mi Panie z minidolllist.com , inne rzeczy wymyśliłam sama. Efekt jest następujący:



Hello,



Currently I'm working on a new 1855 gown. Now, I'd like to present you what I've already done: doll's underwear. It's not a usual underwear: doll is wearing not only drawers, but also a hoop petticoat to support her dress. Making a hoop petticoat took me a lot of time, because I didn't know how to do this. I get a lot of tips and advices from Ladies from minidolllist.com. But I also "invented" few things on my own. Here's the final effect:




Krynolina składa się z pięciu obręczy. Każda wykonana jest ze.... stalowej struny do gitary akustycznej (struna G). Musiałam jedynie uciąć odpowiednie długości i połączyć ich końce za pomocą koralików zaciskowych (takich do biżuterii), a obręcze tworzyły się same. Następnie na zewnętrzną stronę obręczy nakleiłam zwykłą syntetyczną tasiemkę (tzw. "satynową") - w tym celu uzyłam pistoletu do klejenia na gorąco. Do każdej obręczy przykleiłam w równych odstępach pionowe kawałki tasiemki (zastosowałam 8 tasiemek, ale mogłoby być ich np. 10 - wtedy byłoby bardziej realistycznie). Końce które zostały przy najmniejszej obręczy skróciłam i przykleiłam do talii lalki. Przykryłam je wstążką. To tyle. Krynolina nie wygląda idealnie, zawsze mogłoby być lepiej. Wydaje mi się jednak, ze razem z bawełnianą halką prezentuje się niczego sobie.

Hoop petticoat is made of five rings. Rings are made of a steel guitar string ( string G). They are really geat to work with because you need only to cut right lenght and join the ends with a jewellery clip-bead to get the perfect circle shape. Each ring is covered with a synthetic "satin" ribbon (I used a glue gun). Rings are glued to 8 pieces of ribbon in a regular distances (it could be also 10 pieces of ribbon - it would be more realsitic). Ends of ribbon near the smaller ring are glued to doll's waist and covered with a ribbon band. That's it. My hoop petticoat could be better, but I think that it looks quite good with a cotton petticoat on.




Przepraszam, że pokazuję Wam lalkę bez włosów, ale fryzurę zawsze zostawiam na sam koniec. No, to zyczę Wam miłego oglądania, a tymczasem biorę się za szycie sukni. Trzymajcie kciuki! :-)



Pozdrawiam serdecznie,


Zofianna



Sorry, doll is bald, but I always make my dolls' hair when the dress is finished. I hope you'll like my hoop petticoat, and now I'm going to continue my adventure and make doll's gown. Wish me luck! :-)



Best regards,



Zofianna


środa, 27 lipca 2011

Charity - edwardiańska nastolatka / Charity - Edwardian teenage girl

Witajcie,





Ale wstyd - to mój pierwszy post od kwietnia... A obiecywałam pisać częściej. Bardzo Was przepraszam.

No, ale wreszcie udało mi się skończyć nową lalkę. Oto Charity:


Hello,


This is my first post till April... Oh, what a shame! I'm so sorry!

But yesterday (at last!) I finished a new doll. Her name is Charity:








Pamiętacie Charity? Charity, to lalka, do której miałam już dwa nieudane podejścia - najpierw miała mieć wiktoriański kostium w kratkę z 1880 roku, później romantyczną fioletowa suknię z 1840 (tej nawet tutaj nie relacjonowałam, bo wyszła koszmarnie). Problem z tą lalką polega na tym, że jest ona bardzo szczupła i drobna. Dlatego też, postanowiłam zrobić z niej mniej więcej czternastoletnią dziewczynę. W tym celu pomalowałam na nowo jej twarz, zmieniłam jej kształt butów, a nawet wzrost (Charity ma 5,25 cala, a nie 5,5 cala, jak dorosłe miniatorowe kobiety). Niestety, przerabiając jej wzrost nie pomyślałam o dość istotnej kwestii - proporcjach. Niestety użycie dorosłych rąk do takiego wzrostu i budowy sprawiło, że lalka jest trochę nieproporcjonalna. No, ale teraz już nic z tym nie zrobię. Cała postać wygląda tak:



Do you remember Charity? I attempted to dress her twice - unsuccesfully... This doll is really hard to dress because she's very slim. That's why I decided to make her a teenage (14 years old) girl. I changed almost everything, including her make-up and height (she's 5.25" tall - adult miniature women are 5.5 "). Unfortunately, I forgot about proportions and I mixed her small figure with adult doll's hands. It makes her a little disproportionate. I can't do anything with this now... This is how the whole figure looks:



Tym razem strój nie jest bardzo dokładny historycznie. Inspiracją była dla mnie stara fotografia, wykonana prawdopodobnie w latach 1905-1908. Sukienka wykonana przeze mnie różni się od przedstawionej na fotografii pewnymi robnymi szczegółami.
Charity ma na sobie niebieską bawełnianą suknienkę z marszczoną górą. Rękawy uszyłam w formie podwójnych bufek. Widoczne są też elementy koronkowe - mankiety i karczek. Charity ma na szyi skromną ozdobę - okrągły "złoty" wisiorek na "łańcuszku" (czyli dwumilimetrowy guziczek dla lalki na skręconym włókienku pochodzącym z metalicznego sznurka). Spódnica z ośmiu klinów odsłania sznurowane buciki- nic dziwnego, w końcu jest to strój dla nastoletniej dziewczyny. Buciki zrobiłam z jedwabiu habotai. Część górna buta jest matowa, zaś część dolna "lakierowana" (jedwab pomalowany błyszczącą czarną farbą akrylową). Pod sukienką Charity nosi bawełniane reformy ozdobione koronką i tasiemką oraz czarne szyfonowe pończochy.


This dress is not very historically accurate. I was inspired by an old photo, taken probably between 1905 and 1908. Dress made by me is not exacly the same as the one shown on photo, but is quite similar.


Charity is wearing blue cotton dress with gathered bodice. Sleeves are gathered too. Yoke and cuffs are made of lace. Charity is wearing a plain "gold" necklace - gold chain (metallic thread) with round pentant (2 mm doll's button). Eight-gored skirt shows laced black boots. Boots are made of habotai silk. Higher part is matt and lower part is glossy (to create the effect of shiny leather I just used an black glossy acrylic paint on silk). Under her dress Charity is wearing white cotton drawers trimmed with lace and silk ribbon and black chiffon stockings.





Chrity trzyma otwartą ksiązke. Jej mina wskazuje jednak na to, że przerwała na chwilę czytanie, aby odpłynąć w świat wyobraźni... Nastoletnia marzycielka! (Ponizej Charity widoczna z góry)


Charity is holding an open book. But she isn't reading. I thing she's dreaming.... (top view shown below)

Ach, jeszcze jedno: zestaw porcelanowy "Charity" wykonała Gina Bellous, zaś forma jest autorstwa Stacy Hofman. Malowałam - ja.

Mam nadzieję, że Wam się spodoba. :-)

Pozdrawiam serdecznie,

Zofianna


"Charity" blank kit was made by Gina Bellous. Mold is by Stacy Hofman. Doll kit is painted by me.

I hope, you'll like it. :-)

Best wishes,


Zofianna

środa, 6 kwietnia 2011

Suknia wiktoriańska (1881) / 1881 Victorian dress

Witajcie! Wiem, ze nie pisałam to juz całe wieki (od lutego!) i bardzo Was za to przepraszam, ale tez całe wieki zajęło mi skończenie nowej miniaturowej damy. Oto ona: Hello! Well, there were no posts here for a long time (since February!). I'm sorry... But here she's - my new miniature lady: Lalka ta została wykonana z zestawu "Rose" autorstwa Stacy Hofman, wykonanego przez Ginę Bellous. Twarz jak zwykle pomalowałam ja:) Lalka ma na sobie suknię w stylu z mniej więcej 1881 roku. W tym czasie modna była tzw. "naturalna linia", czyli chwila odpoczynku pomiędzy pierwszą a drugą falą mody na tiurniury. Suknia miała być na tyle obcisła, bo mocno podkreślić ściśniętą gorsetem kobiecą sylwetkę. Mnie wyszło to tak sobie, zapewne przez moje braki w technice szycia i kroju - na swoje nieszczęście wybrałam dość trudną do zrobienia suknię jednoczęściową - princesse. Niby miałam odpowiedni wykrój w skali 1:12, ale w żaden sposób nie pasował on do sylwetki tej konkretnie lalki. Musiałam więc sporo nad nim popracować, jednak i tak nie udało mi się dopasować go całkowicie. No, ale dość narzekania. Całość uszyta jest z oliwkowego żakardu w drobne kwiatki i cieniutkiej tafty w podobnym odcieniu. Ozdobiona jest koronką i kokardą z tiulu bawełnianego. Błyskotki to: oliwkowe kryształki "Swarovski", "bezdziurkowe" złote koraliki i perełki. A ponizej buty, z których jestem dość zadowolona: Doll kit is "Rose" by Stacy Hofman, made by Ginna Bellous. Doll's face is, as always, painted by me. This doll is wearing dress in style of c.a. 1881. It was a "natural form" period - a few years beetween the "first bustle" and the "second bustle". The most fashionable dresses were very tight- fitting to emphasize feminine curves of extremely corseted silhouette. I chose quite difficult "princesse" cut and I think it was a mistake. I still have to learn a lot when it comes to sewing technique, so it was very hard for me to make this dress. I had a 1:12 scale pattern, but didn't fit my doll's figure at all, so I had to modify it. Unfortunately this dress still doesn't fit my doll very well, but ok, I won't be too querulous. Dress is made of olive green jacquard and matching tissue taffeta. It is trimmed with cotton lace and cotton net bow. Jewellery is made of Swarovski rhinestones, no-hole pearls and golden beads. I am also quite satisfied with shoes, shown below: Buty zrobiłam z pomocą instrukcji na płycie CD kupionej od Annemarie Kwikkel, twórczyni przecudnych miniaturowych kobitek. Jej znakiem firmowym są przepiękne, niezwykle dopracowane buty. Na płycie dokładnie opisała kilka podstawowych metod wykonywania takich butów. Te wykonane przeze mnie nie są tak piękne, ale to chyba najlepsze "materiałowe buty" jakie udało mi się w życiu zrobić:)

I made those shoes using a tutorial CD bought from a great dollartist, Annemarie Kwikkel. Her dolls always have a gorgeous shoes. She made tutorials for few basic shoemaking methods. Shoes made by me are not sooo beautiful, but all in all, they are the best shoes I've ever made :)


A powyzej rzut na fryzurę. Sporo się nad nią namęczyłam. Przy 4 podejściu mi się udało. Jest to charakterystyczna dla lat 80. XIX wieku fryzura z przedziałkiem, grzywką i sporym, opadającym na kark kokiem. Po obu stronach głowy umieściłam ozdobne grzebienie.


And here's the hairdo. It was quite hard to make it - the fourth attempt was succesful. This is typical 1880s hairstyle - bigchignon with a fringe. There are also two decorative combs on the sides of chignon.

Na dzis to by było wszystko. Mam nadzieję, że miniaturowa dama Wam się spdoba, pomimo paru niedociągnięć. Jak zwykle czekam na komentarze...Acha i obiecuję częściej dodawać posty!:)

Pozdrawiam Was serdecznie,

Zofianna


Well... that's all. I hope you'll like my new miniature lady, despite of some shortcomings. I'm waiting for your comments...Oh, and I promise to write here more often!:)

Best wishes,

Zofianna

wtorek, 1 lutego 2011

Zwycięski kapelusz! / Winning hat!

Witajcie!
Wzięłam udział w konkursie pt."Biddies&Bonnets" organizowanym przez Minidolllist.com Chodziło o to by miniaturowej starszej pani zrobić fryzurę i kapelusz, zrobić jej zdjęcie i przesłać je na konkurs. Wystartowałam w kateogorii "kapelusz historycznie poprawny" i... WYGRAŁAM! Hurra! Pierwszy raz w życiu zdarzyło mi się coś wygrać, więc tym bardziej się cieszę! Tu mozecie obejrzeć wszystkie prace konkursowe:

A poniżej kilka zdjęć mojej pracy (kapelusz i fryzura są w stylu lat 1773-75).



Hello!
I took part in a "Biddies&Bonnets" contest organised by Minidollist.com. To enter, I just had to make a miniature biddy's hairstyle (wig) and hat, take a photo and send it. I chose "Correct historic/period hat" category and I WON! Wow! I've never won any contest, so I'm endlessly happy!

Here, you can take a look at all the entries:

And here some photos of the winning hat (hat and wig are in style od 1773-75 period):

P.S. W tym tygodniu zdaję ostatni egzamin w sesji zimowej, a po nim rzucam się w wir swojego hobby, więc myślę, że wkrótce na blogu pojawi się nowa miniaturowa dama:-)
Pozdrawiam Was serdecznie,
Zofianna
P.S. I'll take the last exam in this semester this week, and, afer it, I'm gonna spend all my winter holidays on making miniatures. So, I think I'll show the new miniature lady soon :-)
Best regards,
Zofianna