środa, 4 listopada 2009

Pierwsze wyróżnienie


Oto pierwsze wyróznienie, które dostałam od KonKaty. Dziękuję Ci bardzo bardzo! Sprawiłaś mi ogromną radość!
P.S. Formy juz do mnie dotarły, więc prawdopodobnie niedługo zdam relację z tworzenia nowej miniaturowej damy:)
Pozdrawiam Was ciepło! Zofianna

piątek, 30 października 2009

Kapelusz 1910

Poniewaz wciąz nie mam z czego robić nowych lalek, wstawiam kolejny kapelusz. Jako modelka posłuzyła mi lalka która zrobiłam już jakiś rok temu. Jej strój jest co prawda w starszym stylu niż kapelusz (robiąc kapelusz wzorowałam się na modelu z 1910 roku, a kostium jest w stylu lat 90. XIX wieku), ale lalka ma przynajmniej w miarę pasującą do nakrycia głowy fryzurę;)

Kapelusz jest wykonany z czarnego jedwabiu Habotai, a ozdobiony jst rozetą z wstążki jedwabnej. Broszka w środku rozety jest z kryształków Svarowski. Oto zbliżenie tego detalu:A to jeszcze taki mały rzut na całą lalkę:


A to relkama kapeluszy (ta i wiele innych ilustracji do obejrzenia na fantastycznej stronie http://digitalgallery.nypl.org/nypldigital/dgkeysearchresult.cfm?word=Hats%20--%201910-1919&s=3&notword=&f=2 ) , z której wybrałam sobie jeden do zrobienia. Mam nadzieję, iż udało mi się go odwzorować na tyle dokładnie, że bez trudu zorientujecie się ktory to;)Dziękuję Wam serdecznie za wszystkie komentarze i zachęcam do zostawiania kolejnych Pozdrawiam ciepło, Zofianna

sobota, 12 września 2009

Kolejny kapelusz

Dziękuję Wam serdecznie za miłe komentarze odnośnie poprzednich kapeluszy:). Postanowiłam zrobić kolejny.
Tym razem wzorowałam się na tej amerykańskiej reklamie kapelusza z 1908 roku:


Uwazam, ze jest przepiękny. Chętnie załozyłabym taki załozyla! Poza tym, uwielbiam takie trochę kiczowate, pastelowe wizerunki pięknie ubranych pań z tej epoki:D


A oto moja, miniaturowa wersja tego cudeńka, któą wykonałam wczoraj wieczorem:


Kapelusik zrobiłam z papieru oklejonego granatowym jedwabiem Habotai, brzeg ozdobiłam granatowym galonem. Przystroiłam go własnoręcznie wykonanymi rózyczkami z tasiemek jedwabnych: ciemnoczerwonej i różowej o odcieniu koraloworóżanym.


I jak, podoba się Wam? Wciąz czekam na komentarze;) Pozdrawiam ciepło!


wtorek, 1 września 2009

Kapelusze



Witajcie,
Tym razem postanowiłam zabawić się w modystkę (oczywiście w miniaturze). Skończyły mi się już zestawy do składania lalek z porcelany, więc nie mam dla kogo szyć ubrań (czekam już jakieś 7 tygodni na formę do odlewania lalek, która płynie do mnie z Kanady- nie spodziewałam się, że zajmie to tak dużo czasu). No ale mam jeszcze takie "manekinowe popiersie" ( na zdjęciach ponizej), więc kapelusze mogę robić bez problemu. Oto pierwszy z nich:


Ten kapelusz jest wykonany z papieru oklejonego koraloworóżowym jedwabiem Habotai. Ozdobiony jest bawełnianą koronką w kolorze ecru oraz różą ze wstążki jedwabnej. Rondo jest wykończone galonem w tym samym kolorze co kapelusz.

Z tyłu wygląda tak:

Kolejny kapelusz to coś w stylu "belle epoque" (ale nie wzorowałam się na konkretnych fasonach, dlatego może się trochę nie zgadzać ze stylem epoki). Tutaj zaszalałam i postanowiłam zrobić mu rondo, które da się wygiąć w dowolny sposób. Oto efekt:


Zrobiłam go z papier pokrytego jedwabiem Habotai w kolorze ecru. Rondo wykończone jest galonem w tym samym kolorze. Kokarda jest ze wstążki (tym razem nie jedwabnej, ale nie pamietam jaka była nazwa tej tkaniny). "Broszka" na kokardzie to owalna cyrkonia Svarowski ze sklepu internetowego z rzeczami do ozdabiania...paznokci i tipsów (to prawdziwy raj dla kogoś kto robi miniaturki!). A piórko, to piórko:)

I jak się Wam podobają? Czekam na komentrze;)
Pozdrawiam serdecznie!
P.S. Proszę, trzymajcie kciuki, zeby paczka z tymi formami już niedługo do mnie dotarła:)

sobota, 25 lipca 2009

Wyjazd

Dziękuję Wam bardzo za wszystkie komentarze, szczególnie, ze są one tak miłe:). Przez najblizsze dwa tygodnie nie będą się pojawiały nowe posty poniewaz wyjezdzam. W tym czasie nie będę też robiła nowych lalek, bo nie chce mi się zabierac ze sobą materiałów. Poza tym muszę nadrobić nieco czytanie książek (szczególnie o historii, bo w tym roku czeka mnie matura), a gdybym wzięła swoje szycie ze sobą to nic by z tego czytania nie wyszło. W dalszym ciągu zapraszam jednak do komentowania;) . A teraz jeszcze, zgodnie z sugestią Edyty, zamieszczam zdjęcia poprzedniej lalki w nieco większej wersji :


Do napisania za 2 tygodnie ;)

środa, 22 lipca 2009

Suknia wieczorowa

Uff... Dzisiaj skończyłam tę suknię wieczorową w stylu wiktoriańskim:


Bardzo się nad nią napracowałam. Ale warto było - jest dokładnie taka, jak ją sobie wyobrazałam.


Tym razem nie korzystałam z zadnego wzoru z historii mody. Jest to, mniej więcej, styl sukni wieczorowych z roku 1871, fryzura z kolei to mieszanka 1872 i 1876. Przy wykonywaniu bizuterii kierowałam się już ostatecznym wyglądem lalki, a nie konkretną modą.

No to po kolei: spodnia warstwa spódnicy jest zrobiona z tafty w paski, tak samo jak góra sukni, a ozdobiona jest plisą z tego samego materiału. Tren i fartuch są zrobione z jedwabiu "Habotai". Wszelkie zdobienia wykonane są albo ze starej, czarnej koronki albo z jedwabnej wstążki. Bizuteria to oprawione w złoty drucik maleńkie kryształki Swarovski. Włosy oczywiście z wiskozy - tym razem w bardzo płomiennym kolorze. Wachlarz to czarna koronka przyklejona do gotowego "złotego" stelaza.




A co ma lalka pod spódnicą? Proszę bardzo - halka i pantalony.
Tak... to tyle. Co o tym myślicie? Czekam na komentarze:)

sobota, 11 lipca 2009

Strój z roku 1825






Witajcie! Skończyłam właśnie spódnicę, spencer i kapelusz, z którymi mocowałam się przez długi czas. Wzorowałam się na tej rycinie:




A oto efekt:



Nie jestem zbyt zadowolona. Ogólnie wszystko wyszlo dość krzywo, ale największą wadą jest mnóstwo wystrzępionych brzegów, a zdjęcia tyłu sukni, na którym to skumulowały się wszystkie możliwe "poprawki"nawet nie bedę pokazywać. Największym wyzwaniem, któremu jednak nie podołałam, bylo szycie spencera. Spencer postanowiłam uszyć z tafty(w pasującym kolorze miałam tylko taftę). Skończyło się to niezliczoną ilością wystrzępionych brzegów. Jedyna rzecz, z której się w miarę cieszę to kapelusz - tak wygląda z tyłu:


Obiecuję, ze następnym razem będzie lepiej;) Pozdrawiam serecznie;)

poniedziałek, 29 czerwca 2009

Pierwsza suknia





Oto pierwsza wykonana przeze mnie suknia. Na pomysł uszycia jej wpadłam przeglądając jedną z ksiazek o historii mody. Zobaczyłam tam tę oto podobiznę Marii Walewskiej:


Oczywiście nie zamierzałam szyć wiernej kopii jej stroju. Był on dla mnie inspiracją.

Miniaturowa suknia jest wykonana z czarnego jedwabiu "Habotai". Ozdobiona jest cieniutkim metalicznym sznurkiem. Róże przy rękawach sukni oraz we włosach lalki zrobiłam z jedwabnych tasiemek w dwóch odcieniach różowego. "Perły" na szyi lalki to drobne koraliki, a "broszka" to "oprawiony" w pozłacany drut kryształek Swarovskiego. Pantofelki są zrobione z czarnej jedwabnej tasiemki.







Oczywiście ważnym elementem całości jest lalka. Jest to lalka porcelanowa wykonana z zestawu zamówionego z Kanady. Fryzurę zrobiłam samodzielnie z "włosów" wiskozowych. Ma ona nieco ponad 5 i 5/8 cala wysokości, czyli ok. 14,5 cm. To tyle:) I jak Wam się podoba?