sobota, 19 czerwca 2010

Późnowiktoriańska suknia wieczorowa /Late Victorian evening gown

Witajcie,
Dziękuję Wam za cudowne komentarze i witam nowych obserwatorów! Wczoraj skończyłam nową miniaturową damę. Ma ona na sobie wieczorową (a może wizytową?) suknię z mniej więcej 1884 roku. Początkowo miała to być suknia ślubna. Jednak kiedy zrobiłam już fryzurę i biżuterię, doszłam do wniosku, ze jest całość już bardzo bogata. Welon i kwiaty mogłyby tylko wprowadzić chaos. Ostatecznie, wygląda tak:

Hello,
Thank you for your lovely comments and welcome new followers! Yesterday I finished making my new miniature lady. She's wearing evening (or visiting?) gown in style of circa 1884. I planned to add veil and flowers and make it a wedding gown. But when I made her hairstyle and jewellery I realised that it is enough eleborate. Veil and huge bouquet might make it a bit chaotic. So, all in all, it looks like that:





Spódnicę spodnią i falbany wykonałam z jedwabiu Habotai w kolorze ecru. Spódnica wierzchnia, stanik i rękawy są wykonane z jedwabnego żakardu przeplatanego złotą nicią. To przepiękna tkanina, ale strasznie trudno szyje się z niej miniaturowe rzeczy. Dlatego też, szwy nie są idealne, a niektóre części musiały bć łączone za pomocą kleju.
Underskirt and ruffles are made of ecru silk Habotai. Overskirt, bodice and sleeves are made of gold metallic silk jacquard. This fabric is fabulous, but terribly hard to work with in miniature. So... seams are not perfect and some parts of gown were glued.


Bizuterię wykonałam oczywiście z "bezdziurkowych" złotych i perłowych koralików. Lalka ma na sobie także rękawiczki, wykonane tą samą metodą co w poprzednim poście. Tym razem jednak wykorzystałam nie taftę lecz biały jedwab Habotai. Lalka ma równiez wachlarz ze strusich piór. Zrobiłam go parę tygodni temu, ale czekał na odpowiednią suknię:)
Jewellery is made of gold no hole beads and pearls. Doll is wearing white gloves, made as these presented in a previous post. This time I used white habotai instead of taffeta. Doll is holding ostrich feather fan. I made it few weeks ago, but it was waiting for a matching gown:)


Oczy, brwi i usta namalowałam farbami akrylowymi. Dodam jeszcze, że lalka jest wykonana z porcelanowego zestawu "Lucinda Warm" Emanjay.
Eyes, eyebrows and lis are painted by me with acrylic paints. I made this doll of porcelain blank kit "Lucinda Warm" by Emanjay.


A tu jej buty. Zrobiłam je z jedwabiu Habotai w kolorze ecru i "bezdziurkowych" koralików.
And here are her shoes. I made them of ecru Habotai and no hole beads.





Mam nadzieję, ze Wam się spodoba i czekam na Wasze komentarze:)

Pozdrawiam Was serdecznie,


I hope, you'll like it and I am waiting for your comments:)
Bsst wishes

Zofianna

6 komentarzy:

  1. Całość jest poprostu piękna. Cudny ten jedwab żakardowy! Myślę, że zupełnie spoojnie mogłaś zrobić skunię ślubną, welon nie przeładowałby stroju, a tak aż się prosi o jakąś ozdobę - kwiat? - we włosach:) Bardzo bardzo mi się podobają detale. Niezwykle dopracowane i dokładne! Super robota :D To jeszcze przydałaby się informacja skąd wzięłaś ten zestaw?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewa, cieszę się, że lalka Ci się podoba:)
    Masz rację, muszę coś jej zainstalować na głowie. Oczywiście jak już to zrobię, wstawię dodatkowe zdjęcia.
    A zestaw wzięłam stąd:
    http://www.minidolls.com/showkit.php?pageID=ladies

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. piękna ta lala, pewnie dużo czasu nad nią spędziłaś, gratuluję efektu !

    OdpowiedzUsuń
  5. piękna suknia a na główkę może coś skromnego by nie przyćmić tej niesamowitej kreacji, co za równiuteńkie brwi :)

    OdpowiedzUsuń