piątek, 9 września 2011

Adrienne - dama z 1855 roku/ Adrienne - 1855 lady

Witajcie,
Nareszcie udało mi się skończyć nową lalkę. Jestem z niej całkiem dumna - udało mi się osiągnąć zamierzony efekt. Poznajcie Adrienne:

Hello,
I've just finished my new doll. I'm quite satisfied with the result. So... here's Adrienne:






Pewnie niektórym z Was ta suknia z czymś się kojarzy. I bardzo słusznie. Jest to miniaturowa kopia jednej z sukni przedstawionych na obrazie Franza Xaviera Winterhaltera pt. "Cesarzowa Eugenia w otoczeniu dam dworu" z 1855 roku. Oto on:

Some of you might have already seen this dress. Of course! This is a miniature copy of the one of dresses shown in 'The Empress Eugenie Surrounded by her Ladies in Waiting' by Franz Xavier Winterhalter. Here's the painting:









Co ciekawe, za każdym razem, gdy patrzę na ten obraz, moją uwagę przyciąga nie cesarzowa, Adrienne, hrabina de Montebello, ubrana w piękną zieloną kreację. Spójrzcie tylko na zbliżenie, a zrozumiecie dlaczego po prostu MUSIAŁAM odtworzyć to cudeńko w skali 1:12.

What's interesting, every time I look at this painting my attention I feel that the 'main character' of this scene is not empress Eugenie, but Adrienne, comtesse de Montebello, who's wearing a stunning green gown. Just look at the zoom - do you understand why I just HAD TO make this dress in miniature?





Suknia jako całość jest zachwycająca, ale najbardziej urzekły mnie detale, takie jak berta, bransoletki, wstążki we włosach i oczywiście przecudny, choć prosty, naszyjnik. Wszystko to starałam się odtworzyć jak najwierniej, z tego też powodu praca nad samą suknią zajęła mi ok. 3 tygodnie. Ale myślę, że było warto, bo muszę Wam powiedzieć, że jestem dość zadowolona z efektu końcowego. A jak Wam się podoba? :)

Gown is really breathtaking, but for me the most charming were details: bertha, bracelets, all those ribbons, and of course simple but truly lovely necklace. I tried to copy everything very carefully, that is why working on dress took me about 3 weeks. But I don't regret it, because I'm quite satisfied with the results. And what do you think about it? :)





















Nie miałam niestety pasującej jedwabnej tasiemki, więc musiałam wszystkie te wstążeczki wycinać z zielonej tafty, z której zrobiona jest całą suknia. Ręcznie wycinałam takze brzeg kazdej falbany. Ojj, to było bardzo czasochłonne... ale nawet przyjemne:)

I didn't have any matching silk ribbons, so I had to cut bias stripes of self fabric (silk tissue taffeta). I always cut the scalloped edges of flounces. It was very time-consuming... but also quite pleasant :)







Do wykonania lalki użyłam zestawu porcelanowego "Camille" wykonanego przez Ginę Bellous z formy Stacy Hofman. Miniaturową damę oczywiscie pomalowałam i uczesałam samodzielnie :)
To chyba wszystko... Mam nadzieję, że Wam się spodoba i... tradycyjnie, czekam na kometarze:)
Pozdrawiam serdecznie,
Zofianna

To make this doll I used blank doll kit "Camille" by Gina Bellous (mold by Stacy Hofman). Miniature lady was painted and wigged by me. Well, that's all... I hope you'll like it and I'm waiting for your comments:)

Best regards,
Zofianna

sobota, 20 sierpnia 2011

Halka na krynolinie / Hoop pettticoat



Witajcie,


Właśnie pracuję nad nową suknią - będzie to model w stylu z 1855 roku. Póki co, chciałabym pokazać Wam to, co do tej pory udało mi się zrobić, a więc bieliznę miniaturowej damy. Bielizna ta jest dosyć specyficzna, ponieważ oprócz zwyczajnych pantalonów lalka ma na sobie krynolinę. Wykonanie tej krynoliny zajęło mi dość dużo czasu, ponieważ zupełnie nie wiedziałam jak mam się za nią zabrać, z czego zrobić obręcze, by nie traciły kształtu itd. Sporo podpowiedziały mi Panie z minidolllist.com , inne rzeczy wymyśliłam sama. Efekt jest następujący:



Hello,



Currently I'm working on a new 1855 gown. Now, I'd like to present you what I've already done: doll's underwear. It's not a usual underwear: doll is wearing not only drawers, but also a hoop petticoat to support her dress. Making a hoop petticoat took me a lot of time, because I didn't know how to do this. I get a lot of tips and advices from Ladies from minidolllist.com. But I also "invented" few things on my own. Here's the final effect:




Krynolina składa się z pięciu obręczy. Każda wykonana jest ze.... stalowej struny do gitary akustycznej (struna G). Musiałam jedynie uciąć odpowiednie długości i połączyć ich końce za pomocą koralików zaciskowych (takich do biżuterii), a obręcze tworzyły się same. Następnie na zewnętrzną stronę obręczy nakleiłam zwykłą syntetyczną tasiemkę (tzw. "satynową") - w tym celu uzyłam pistoletu do klejenia na gorąco. Do każdej obręczy przykleiłam w równych odstępach pionowe kawałki tasiemki (zastosowałam 8 tasiemek, ale mogłoby być ich np. 10 - wtedy byłoby bardziej realistycznie). Końce które zostały przy najmniejszej obręczy skróciłam i przykleiłam do talii lalki. Przykryłam je wstążką. To tyle. Krynolina nie wygląda idealnie, zawsze mogłoby być lepiej. Wydaje mi się jednak, ze razem z bawełnianą halką prezentuje się niczego sobie.

Hoop petticoat is made of five rings. Rings are made of a steel guitar string ( string G). They are really geat to work with because you need only to cut right lenght and join the ends with a jewellery clip-bead to get the perfect circle shape. Each ring is covered with a synthetic "satin" ribbon (I used a glue gun). Rings are glued to 8 pieces of ribbon in a regular distances (it could be also 10 pieces of ribbon - it would be more realsitic). Ends of ribbon near the smaller ring are glued to doll's waist and covered with a ribbon band. That's it. My hoop petticoat could be better, but I think that it looks quite good with a cotton petticoat on.




Przepraszam, że pokazuję Wam lalkę bez włosów, ale fryzurę zawsze zostawiam na sam koniec. No, to zyczę Wam miłego oglądania, a tymczasem biorę się za szycie sukni. Trzymajcie kciuki! :-)



Pozdrawiam serdecznie,


Zofianna



Sorry, doll is bald, but I always make my dolls' hair when the dress is finished. I hope you'll like my hoop petticoat, and now I'm going to continue my adventure and make doll's gown. Wish me luck! :-)



Best regards,



Zofianna


środa, 27 lipca 2011

Charity - edwardiańska nastolatka / Charity - Edwardian teenage girl

Witajcie,





Ale wstyd - to mój pierwszy post od kwietnia... A obiecywałam pisać częściej. Bardzo Was przepraszam.

No, ale wreszcie udało mi się skończyć nową lalkę. Oto Charity:


Hello,


This is my first post till April... Oh, what a shame! I'm so sorry!

But yesterday (at last!) I finished a new doll. Her name is Charity:








Pamiętacie Charity? Charity, to lalka, do której miałam już dwa nieudane podejścia - najpierw miała mieć wiktoriański kostium w kratkę z 1880 roku, później romantyczną fioletowa suknię z 1840 (tej nawet tutaj nie relacjonowałam, bo wyszła koszmarnie). Problem z tą lalką polega na tym, że jest ona bardzo szczupła i drobna. Dlatego też, postanowiłam zrobić z niej mniej więcej czternastoletnią dziewczynę. W tym celu pomalowałam na nowo jej twarz, zmieniłam jej kształt butów, a nawet wzrost (Charity ma 5,25 cala, a nie 5,5 cala, jak dorosłe miniatorowe kobiety). Niestety, przerabiając jej wzrost nie pomyślałam o dość istotnej kwestii - proporcjach. Niestety użycie dorosłych rąk do takiego wzrostu i budowy sprawiło, że lalka jest trochę nieproporcjonalna. No, ale teraz już nic z tym nie zrobię. Cała postać wygląda tak:



Do you remember Charity? I attempted to dress her twice - unsuccesfully... This doll is really hard to dress because she's very slim. That's why I decided to make her a teenage (14 years old) girl. I changed almost everything, including her make-up and height (she's 5.25" tall - adult miniature women are 5.5 "). Unfortunately, I forgot about proportions and I mixed her small figure with adult doll's hands. It makes her a little disproportionate. I can't do anything with this now... This is how the whole figure looks:



Tym razem strój nie jest bardzo dokładny historycznie. Inspiracją była dla mnie stara fotografia, wykonana prawdopodobnie w latach 1905-1908. Sukienka wykonana przeze mnie różni się od przedstawionej na fotografii pewnymi robnymi szczegółami.
Charity ma na sobie niebieską bawełnianą suknienkę z marszczoną górą. Rękawy uszyłam w formie podwójnych bufek. Widoczne są też elementy koronkowe - mankiety i karczek. Charity ma na szyi skromną ozdobę - okrągły "złoty" wisiorek na "łańcuszku" (czyli dwumilimetrowy guziczek dla lalki na skręconym włókienku pochodzącym z metalicznego sznurka). Spódnica z ośmiu klinów odsłania sznurowane buciki- nic dziwnego, w końcu jest to strój dla nastoletniej dziewczyny. Buciki zrobiłam z jedwabiu habotai. Część górna buta jest matowa, zaś część dolna "lakierowana" (jedwab pomalowany błyszczącą czarną farbą akrylową). Pod sukienką Charity nosi bawełniane reformy ozdobione koronką i tasiemką oraz czarne szyfonowe pończochy.


This dress is not very historically accurate. I was inspired by an old photo, taken probably between 1905 and 1908. Dress made by me is not exacly the same as the one shown on photo, but is quite similar.


Charity is wearing blue cotton dress with gathered bodice. Sleeves are gathered too. Yoke and cuffs are made of lace. Charity is wearing a plain "gold" necklace - gold chain (metallic thread) with round pentant (2 mm doll's button). Eight-gored skirt shows laced black boots. Boots are made of habotai silk. Higher part is matt and lower part is glossy (to create the effect of shiny leather I just used an black glossy acrylic paint on silk). Under her dress Charity is wearing white cotton drawers trimmed with lace and silk ribbon and black chiffon stockings.





Chrity trzyma otwartą ksiązke. Jej mina wskazuje jednak na to, że przerwała na chwilę czytanie, aby odpłynąć w świat wyobraźni... Nastoletnia marzycielka! (Ponizej Charity widoczna z góry)


Charity is holding an open book. But she isn't reading. I thing she's dreaming.... (top view shown below)

Ach, jeszcze jedno: zestaw porcelanowy "Charity" wykonała Gina Bellous, zaś forma jest autorstwa Stacy Hofman. Malowałam - ja.

Mam nadzieję, że Wam się spodoba. :-)

Pozdrawiam serdecznie,

Zofianna


"Charity" blank kit was made by Gina Bellous. Mold is by Stacy Hofman. Doll kit is painted by me.

I hope, you'll like it. :-)

Best wishes,


Zofianna

środa, 6 kwietnia 2011

Suknia wiktoriańska (1881) / 1881 Victorian dress

Witajcie! Wiem, ze nie pisałam to juz całe wieki (od lutego!) i bardzo Was za to przepraszam, ale tez całe wieki zajęło mi skończenie nowej miniaturowej damy. Oto ona: Hello! Well, there were no posts here for a long time (since February!). I'm sorry... But here she's - my new miniature lady: Lalka ta została wykonana z zestawu "Rose" autorstwa Stacy Hofman, wykonanego przez Ginę Bellous. Twarz jak zwykle pomalowałam ja:) Lalka ma na sobie suknię w stylu z mniej więcej 1881 roku. W tym czasie modna była tzw. "naturalna linia", czyli chwila odpoczynku pomiędzy pierwszą a drugą falą mody na tiurniury. Suknia miała być na tyle obcisła, bo mocno podkreślić ściśniętą gorsetem kobiecą sylwetkę. Mnie wyszło to tak sobie, zapewne przez moje braki w technice szycia i kroju - na swoje nieszczęście wybrałam dość trudną do zrobienia suknię jednoczęściową - princesse. Niby miałam odpowiedni wykrój w skali 1:12, ale w żaden sposób nie pasował on do sylwetki tej konkretnie lalki. Musiałam więc sporo nad nim popracować, jednak i tak nie udało mi się dopasować go całkowicie. No, ale dość narzekania. Całość uszyta jest z oliwkowego żakardu w drobne kwiatki i cieniutkiej tafty w podobnym odcieniu. Ozdobiona jest koronką i kokardą z tiulu bawełnianego. Błyskotki to: oliwkowe kryształki "Swarovski", "bezdziurkowe" złote koraliki i perełki. A ponizej buty, z których jestem dość zadowolona: Doll kit is "Rose" by Stacy Hofman, made by Ginna Bellous. Doll's face is, as always, painted by me. This doll is wearing dress in style of c.a. 1881. It was a "natural form" period - a few years beetween the "first bustle" and the "second bustle". The most fashionable dresses were very tight- fitting to emphasize feminine curves of extremely corseted silhouette. I chose quite difficult "princesse" cut and I think it was a mistake. I still have to learn a lot when it comes to sewing technique, so it was very hard for me to make this dress. I had a 1:12 scale pattern, but didn't fit my doll's figure at all, so I had to modify it. Unfortunately this dress still doesn't fit my doll very well, but ok, I won't be too querulous. Dress is made of olive green jacquard and matching tissue taffeta. It is trimmed with cotton lace and cotton net bow. Jewellery is made of Swarovski rhinestones, no-hole pearls and golden beads. I am also quite satisfied with shoes, shown below: Buty zrobiłam z pomocą instrukcji na płycie CD kupionej od Annemarie Kwikkel, twórczyni przecudnych miniaturowych kobitek. Jej znakiem firmowym są przepiękne, niezwykle dopracowane buty. Na płycie dokładnie opisała kilka podstawowych metod wykonywania takich butów. Te wykonane przeze mnie nie są tak piękne, ale to chyba najlepsze "materiałowe buty" jakie udało mi się w życiu zrobić:)

I made those shoes using a tutorial CD bought from a great dollartist, Annemarie Kwikkel. Her dolls always have a gorgeous shoes. She made tutorials for few basic shoemaking methods. Shoes made by me are not sooo beautiful, but all in all, they are the best shoes I've ever made :)


A powyzej rzut na fryzurę. Sporo się nad nią namęczyłam. Przy 4 podejściu mi się udało. Jest to charakterystyczna dla lat 80. XIX wieku fryzura z przedziałkiem, grzywką i sporym, opadającym na kark kokiem. Po obu stronach głowy umieściłam ozdobne grzebienie.


And here's the hairdo. It was quite hard to make it - the fourth attempt was succesful. This is typical 1880s hairstyle - bigchignon with a fringe. There are also two decorative combs on the sides of chignon.

Na dzis to by było wszystko. Mam nadzieję, że miniaturowa dama Wam się spdoba, pomimo paru niedociągnięć. Jak zwykle czekam na komentarze...Acha i obiecuję częściej dodawać posty!:)

Pozdrawiam Was serdecznie,

Zofianna


Well... that's all. I hope you'll like my new miniature lady, despite of some shortcomings. I'm waiting for your comments...Oh, and I promise to write here more often!:)

Best wishes,

Zofianna